W kółko powtarzałem sobie, że nie pozwolę się przywiązać. Powiedziałem, że zachowam dystans, ponieważ ludzie zawsze odchodzą.

Ale byłeś inny, a przynajmniej tak ci się wydawało.

Byłaś miła, delikatna i słodka. Nie naciskałeś i nie kłamałeś. Byłeś tylko ty, ktoś, kto wydawał mi się całkowicie zgodny. Myślę, że właśnie tam popełniłem błąd.



Zakładałem, że znam cię lepiej niż ja. Spojrzałem bardziej na twoje wiadomości i słowa niż powinienem. Zacząłem głupio analizować rzeczy, które mi powiedziałeś, i zatraciłem się w wyrazie twojej twarzy.

bardzo mnie zraniłeś, ale wciąż cię kocham

Ale wystarczyło cisza, by zdać sobie sprawę, że jestem zbyt głęboko.

Cisza nie powinna boleć i nie powinna mnie niepokoić, ale tak zrobiła.



Powinienem był być przygotowany i powinienem być mądrzejszy, ponieważ powinienem był wiedzieć, że tak się stanie, patrząc na moje osiągnięcia.

Jeśli nauczyłem się czegoś, że ludzie odchodzą, ludzie zawsze odchodzą.

Twoja cisza zaczęła mnie powoli zabijać, aż zaczęła mnie obezwładniać. Zaczęło mnie to czuć bezwartościowe i beznadziejne. To była kolejna relacja, która właśnie się zakończyła, zniknęła, zjawiła się, bez względu na to, jaki termin uczyni cię szczęśliwym, ale zniknął. Wiem tylko, że już go nie ma.

Twoja cisza złamała mnie, zaczęła mnie pochłaniać. Chciałem cię przesłuchać. Chciałem odpowiedzi i wyjaśnienia, co dzieje się w twojej głowie, ale nie dostałem żadnej. I nie prosiłem o jeden.



Po prostu pozwalam ciszy rosnąć między nami, z każdą minutą, godziną i dniem ufam, że wasza pamięć zanika, a wkrótce ktoś nowy przyjdzie i zajmie wasze miejsce. To się zawsze zdarza, zawsze idę dalej.

umawiać się ze sportowcem

Może któregoś dnia nauczę się nie być tak ufnym i pełnym nadziei. Nic na to nie poradzę, nie sądzę, żeby miało znaczenie to, ile razy moje serce jest rozdrabniane czymś, co przypomina lodowy dłuto. Nadal będę widział wszystko od samego początku i za każdym razem do dnia dzisiejszego byłem rozczarowany.

To mój problem. Za bardzo ufam. Jestem często łamany, ale nie na długo. Zawsze się połączę; przyklej kawałki, które zaczynają się rozpadać od poczucia bezwartościowości i niedostateczności, a ja przejdę dalej, ponieważ muszę.

Wasza cisza mówi o tobie o wiele więcej niż twoje słowa.

Wasza cisza mówi wszystko, co potrzebowałem, aby zniszczyć każdą uncję nadziei, którą w was pokładałem. Ponieważ tak różne, jak myślałem, że możesz być, lub miałem nadzieję, że tak, okazało się, że nie różnisz się od reszty.

Zakładałem, że prędzej czy później odejdziesz, ale pomyślałem, że lepiej odejść bez słowa. Znowu się myliłem. Dostałem twoją wiadomość głośno i wyraźnie w ciszy, którą pozwalasz nam rosnąć, ponieważ czasem najpotężniejszą rzeczą, jaką możesz powiedzieć, jest nic.

Cisza mnie złamała, ale to mnie nie powstrzyma. W końcu wszyscy jesteśmy trochę załamani. Odbiorę kawałki; napraw je razem, zanim oddam serce następnemu głupcowi, który wejdzie do mojego życia. Twoja cisza mogła mnie złamać, ale zawsze byłem dobry w naprawianiu tego, co jest zepsute.