Jestem chudą dziewczyną.

Przy 5'3 my moja waga unosi się około 110 funtów. Noszę rozmiar dwa rozmiar zero w dobry dzień, ale nigdy nie przekraczam rozmiaru cztery (Boże, broń…). Przez ostatnie dwa lata zmagałem się z zaburzeniami odżywiania, ale nigdy nie zgadlibyście, gdybyście mnie widzieli.

Bulimia, moja szczególna marka zaburzeń odżywiania, dobrze nadaje się do zachowania tajemnicy. Ponieważ utrzymuję normalną wagę jak na mój rozmiar - krzywą, w której muszę pozostać zakrzywioną, umięśnioną we wszystkich właściwych miejscach - mogę łatwo oszukać ludzi, że myślą, że nic nie jest nie tak.





Możesz być świadkiem, jak dużo i jak szybko mogę jeść podczas posiłków - zmniejszając jedzenie jak owłosiony chłopiec w okresie gwałtownego wzrostu - i myślisz, że mam wielki apetyt. Gdy wychodzę, możesz patrzeć, jak noszę obcisłe sukienki i krótkie spodenki, i myślę, że mam do siebie mnóstwo pewności siebie.

Nauczyłem się, jak doskonalić sztukę wymiotów po posiłkach, popijając łyki wody między kęsami jedzenia, aby łatwiej było je wypić, gdy skończę jeść. Mogę wymiotować po prostu napinając mięśnie brzucha; proces, który dla większości ludzi jest nienaturalny, przychodzi mi całkiem naturalnie.

Nie ukrywam jednak mojego zaburzenia odżywiania. Ponieważ jestem leniwy. Ponieważ minęły dwa lata i jestem zmęczony. Ponieważ chciałbym móc pstryknąć palcami i natychmiast rozwinąć zdrowy związek z jedzeniem i obrazem mojego ciała. Ponieważ chcę móc jeść potrawy, które lubię, nie nienawidząc się z każdym kęsem. Ponieważ kiedy robię krok do tyłu i racjonalnie zastanawiam się, co robię, czuję się słaby, obrzydliwy i zawstydzony.



Jeśli przyjrzysz się uważniej, możesz zauważyć oznaki, że coś jest nie tak. Możesz zauważyć, jak zawsze wychodzę ze stołu i znikam w łazience w połowie posiłku. Możesz zauważyć, że po powrocie nigdy nic nie jem. Może się wydawać dziwne, że piję tylko dietetyczny napój gazowany. Może zdasz sobie sprawę, że przekąszę kilka razy dziennie, wybierając torbę mix szlaków lub bar śniadaniowy, ponieważ ciągle jestem głodny, ale jedyne potrawy, które mogę jeść bez poczucia niekontrolowanej, intensywnej chęci rzucić później, to te, które ja uznają za „bezpieczny”. Możesz zauważyć, że zawsze trzymam paczkę gumy w torebce lub plecaku. Możesz zauważyć, jak nieuchronnie klepię się po brzuchu lub chwytam uda po jedzeniu, nawyk, który jest tak głęboko we mnie zakorzeniony, że nawet nie zdaję sobie sprawy, kiedy to robię.

Większość ludzi czuje się niekomfortowo, kiedy po raz pierwszy mówię im, że jestem bulimią. Co powiesz komuś, którego największym lękiem jest jedzenie, substancja, której wszyscy potrzebują, aby przeżyć? Co byś powiedział komuś, kto boi się wody, powietrza?

Niektórzy nie wierzą, że to dla mnie problem. „Dlaczego nie możesz po prostu… przestać”? pytają, nie rozumiejąc, że sama siła woli ma mniejszy wpływ niż powinna, ani że zaburzenia odżywiania są tak samo uzasadnioną chorobą jak depresja lub lęk (w rzeczywistości odpowiadają za najwyższy wskaźnik umieralności wśród osób w wieku 18–24 lat).

Inni próbują mnie pochwalić. „Nie musisz schudnąć” - mówią. „Już jesteś taki chudy. Jesteś bardzo piękna'. Ale jestem bardzo wrażliwy na to, że inni zauważają mój wygląd fizyczny, a te krzepkie zapewnienia bolą bardziej niż pomagają.

Są też ludzie, którzy próbują mnie nakarmić, tak jakby pchnięcie kawałka chleba lub szklanki mrożonego jogurtu nagle wyleczyło mnie z mojego zaburzenia odżywiania. Muszę nauczyć się jeść na własnych warunkach, niezależnie od tego, czy oznacza to jedzenie za mało, czy za dużo. Muszę nauczyć się, jak złagodzić obawy związane z jedzeniem i znów zacząć je kochać, ponieważ ostatecznie moje zaburzenia odżywiania nie dotyczą mojej wagi.

jestem zakochany w sobie

W końcu jestem chudą dziewczyną.