Zaczęło się tak, jak robią to większość złych pomysłów: za dużo koksu, za dużo whisky, za dużo uczuć i za mało uczciwości.

Przedstawił ten pomysł w pijackiej retoryce, prostym zadumie, czy dwoje ludzi, którzy byli tak blisko, może z powodzeniem mieć związek seksualny całkowicie odrębny od przyjaźni. Pomysł partnerstwa seksualnego „bez zobowiązań” nie był mi w żaden sposób obcy, ale nie był to pomysł, który byłbym w stanie dobrze zrealizować.

słodkie sposoby, by powiedzieć dziewczynie, że ją kochasz

Patrząc wstecz, cała sytuacja jest godna ubolewania; sama przesłanka jest czymś, co uważam za gówno warte: „Myślę, że powinniśmy uprawiać seks konsekwentnie, ale nigdy nie powinniśmy się tym przejmować”. W dzisiejszych czasach nigdy nie zastanawiałbym się dwa razy nad taką ofertą, ale może dlatego, że nauczyłem się z doświadczenia, że ​​nie można nie być emocjonalnym na temat seksu.



Jednak cztery lata temu nie rozpatrzyłem sytuacji obiektywnie. Zamiast tego podjąłem decyzję o zgodzie na bolesne serce, przekonany, że w całej tej ciężkiej próbie był ukryty motyw. Przekonałem się, że ukrywał jakieś romantyczne uczucia.

Kto wie? Może w pewnym momencie istniał wspólny interes w związku, ale jeśli tak, oboje byliśmy zbyt dumni i zawstydzeni, by się do tego przyznać. Wiem, że był to dla mnie prawdziwy szacunek i podziw dla mnie jako osoby. Bez względu na to, czy te uczucia zostały spotęgowane przez cielesność tego wszystkiego, nie jestem pewien, ale wiem jedno: seks z najlepszym przyjacielem to bardzo okropny pomysł.

Zanim seks był na stole, był kimś, kogo podziwiałem za jego uczciwość i jego zdolność do kochania mnie bez względu na wszystko, w co udało mi się wejść. Słuchał mnie płaczu i doradzał. Podziwiałem jego wytrwałość i odwagę w rzucaniu pracy w wieku 9-5 lat, aby kontynuować swoją pasję warzenia piwa w nadchodzącym mikro-browarze. Byliśmy dwojgiem ludzi, którzy znali się od dzieciństwa i wyrósł na dwoje ludzi na dwóch bardzo różnych ścieżkach życia, a jednak nasza przyjaźń wciąż nas zbliżała.



Myśl o zakochaniu się w najlepszym przyjacielu jest przerażająca i radosna. Na tak wiele sposobów przyjaźń, która jest tak bliska, traktujesz jako opcję rezerwową: „Cóż, może nic nie ułożyło się z nikim innym, ponieważ ostatecznie skończę z moim najlepszym przyjacielem”. W rzeczywistości życie nie jest komedią romantyczną, w której wszystko jest tak proste lub losowe; i jeśli nie odkryłem, że jestem romantycznie związany z moją najlepszą przyjaciółką przed rozpoczęciem związku seksualnego, przyczyną prawdopodobnie nie było to z powodu jakiegoś nieoczekiwanego przyszłego spotkania; powodem było to, że na horyzoncie nigdy nie było związku.

Zamiast tego zaakceptować, w rzeczywistości stworzyłem perspektywę związku. Po początkach naszej obrzydliwej romansu usprawiedliwiłem się, że mogę dalej spać z kimś, kto najwyraźniej nie był zainteresowany żadnym rodzajem związku. Z biegiem czasu stało się jasne, że nasza przyjaźń słabnie. Byłem ślepy na znaki: rzadkie SMS-y lub rozmowy, rzadkie doładowania, które kiedyś były tak powszechne. Po tym, jak oboje rozpoczęliśmy oddzielne życie w oddzielnych miastach, cztery lata od początku tego porozumienia i podpisania umowy „bez zobowiązań”, otrzymałem wiadomość tekstową z informacją, że HE odwiedza Nowy Jork.

Zachwycony widząc mojego przyjaciela, odpowiedziałem błagając, że planujemy się spotkać. Jego odpowiedź? „Czy to dobry pomysł?



Wygląda na to, że za każdym razem, gdy się ostatnio widujemy, kończymy się zacinając ”. Cóż, tak, mogłoby się tak wydawać, być może dlatego, że tak jest. Nie upiliśmy się ani nie połączyliśmy. Pewnej nocy nie popełniliśmy błędu i nie płaczemy, przysięgając, że nie zepsuje to naszej przyjaźni. Wciąż popełnialiśmy ten sam błąd w kółko i gdzieś po drodze jedno z nas złamało kardynalną zasadę i przywiązało się zbyt emocjonalnie. Nie byłam obojętna i zimna, kiedy leżałam obok niego w łóżku, lekko przesuwając palcami wzdłuż jego tatuaży, lub kiedy spędzaliśmy godziny śmiejąc się i nadrabiając Święto Dziękczynienia, widząc starego drogiego przyjaciela i odrywając się od myśli z prawdziwego życia było dokładnie tym, czego potrzebowałem.

Nie odczułem emocjonalnego oderwania, kiedy zadzwoniłem, aby życzyć mu wszystkiego najlepszego o północy lub kiedy dostałem od niego SMS-y z informacją, jak zawsze się mną przejmował i podekscytowany, że mieszkam bliżej niego. Nie byłem oderwany emocjonalnie od żadnego z nich, a to dlatego, że zanim doszło do związku seksualnego, istniała prawdziwa, bliska, cudowna przyjaźń, oboje byliśmy zbyt głupi, aby rozważyć zrujnowanie.

jak się kocha

Kilka dni po wizycie w Nowym Jorku wysłał mi wiadomość z przeprosinami za swoje zachowanie. Odpowiedziałem: „w porządku, na poważnie” i to był ostatni raz, kiedy rozmawialiśmy. Szczerze mówiąc, nie denerwuje mnie utrata fizycznego aspektu naszego związku ani utrata nadziei na przyszłe przedsięwzięcie romantyczne.

Jestem zniszczony, bo straciłem przyjaciela. Intymność jest najlepsza w zdradzie. Możesz uprawiać seks z kimś bez intymności. Bycie bliskim oznacza pozostawanie do późna w dzieleniu się tajemnicami i obawami oraz posiadanie kogoś, do kogo można zadzwonić, gdy masz wiadomości do podzielenia się, dobre lub złe. Po rozstaniu nie marzysz o kimś; czujesz się zdradzony intymnością. Kiedy dbasz o kogoś w sposób intymny, poznajesz wszystkie jego dziwactwa i osobliwości w tak osobisty i prywatny sposób. Dowiadujesz się, czego nikt inny się nie dowie, na przykład o tym, jak ktoś szarpnie się przed zaśnięciem lub jak wygląda zamyślony wzrok i lekko przechyla głowę, gdy się zastanawia.

Kiedy związek biegnie, zaczynasz akceptować, że w pewnym momencie każdy z was ruszy dalej, a ktoś inny wpadnie w wasze życie, i wtedy poczujecie zdradę, wiedząc, że ktoś będzie oczarowany ich manierami, wiedząc ktoś nowy wkrótce będzie wiedział o tych niewypowiedzianych tajemnicach, które kiedyś wydawały się być twoje. To bolesne, gdy ktoś, z kim dzieliłeś związek o dowolnej zdolności, opuszcza twoje życie.

Utrata przyjaciela, z którym kiedyś dzieliłeś intymne i znaczące chwile, jest nawet dwa razy bardziej bolesna, wszystko z powodu impulsywnej decyzji.